Nie każde miejsce pod ziemią jest schronem, a dostęp do potencjalnych miejsc schronienia nadal bywa problemem. Sergiusz Parszowski, właściciel firmy INSTIN, w materiale Polsat News wyjaśnia, gdzie szukać ochrony w razie zagrożenia i dlaczego kluczowe są jasne procedury oraz wcześniejsze przygotowanie mieszkańców.
Gdzie schronić się po ogłoszeniu alarmu? Czy podziemny garaż albo piwnica rzeczywiście zapewnią bezpieczeństwo? W materiale Polsat News Sergiusz Parszowski – właściciel INSTIN, ekspert w zakresie bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego – wyjaśnia różnice między schronem a miejscem doraźnego schronienia i zwraca uwagę na problem dostępności takich obiektów.
Temat ponownie pojawił się w debacie publicznej po rozmowie jednej z mieszkanek Lubelszczyzny z ministrem spraw wewnętrznych i administracji Marcinem Kierwińskim. Kobieta zapytała, gdzie w praktyce należy szukać ochrony w przypadku ataku oraz czy takim miejscem może być zwykła piwnica.
Minister wskazał, że w sytuacji zagrożenia należy szukać przestrzeni możliwie oddalonej od okien i elementów mogących stanowić dodatkowe niebezpieczeństwo. Przyznał jednocześnie, że rozbudowa systemu schronienia jest procesem, którego nie da się przeprowadzić z dnia na dzień.
Nie każde miejsce pod ziemią jest schronem
Problem dobrze obrazuje materiał Polsat News z Kielc, w którym reporterka sprawdziła jeden z obiektów wskazywanych jako miejsce schronienia. Był nim podziemny garaż znajdujący się na prywatnym terenie i na co dzień pozostający zamknięty.
Jak wyjaśniał w materiale Sergiusz Parszowski, właściciel INSTIN, sam fakt, że obiekt znajduje się pod ziemią, nie oznacza jeszcze, że jest schronem.
Podziemny garaż może zapewniać podstawową ochronę przed skutkami ataku z powietrza dzięki stabilnej konstrukcji, ścianom, filarom nośnym oraz brakowi okien. Nie oznacza to jednak, że oferuje poziom bezpieczeństwa porównywalny z odpowiednio przygotowaną budowlą ochronną.
Najwyższy poziom ochrony zapewniają schrony, których konstrukcja i wyposażenie mogą chronić również przed oddziaływaniem niebezpiecznych substancji. Znacznie niższy poziom bezpieczeństwa oferują natomiast istniejące piwnice, tunele czy garaże wykorzystywane jako miejsca doraźnego schronienia.
Jak zaznacza ekspert INSTIN:
„Jakąś podstawową ochronę nam zapewniają. Natomiast daleko im do schronów”.
Kluczowy problem: czy rzeczywiście będzie można wejść?
Sama obecność potencjalnego miejsca schronienia w pobliżu nie oznacza jeszcze, że mieszkańcy będą mogli z niego skorzystać. W praktyce część takich przestrzeni znajduje się na terenach prywatnych, za zamkniętymi bramami lub drzwiami.
Zdaniem Sergiusza Parszowskiego jednym z istotnych problemów pozostaje brak jednolitych, ogólnokrajowych procedur określających sposób udostępniania takich miejsc w przypadku alarmu.
Część wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych oraz zarządców obiektów użyteczności publicznej opracowała własne zasady postępowania. W innych miejscach kwestia otwarcia i udostępnienia przestrzeni podczas zagrożenia pozostaje jednak nieuregulowana organizacyjnie.
Miejsce schronienia trzeba znać przed alarmem
Materiał Polsat News zwraca uwagę również na znaczenie przygotowania samych mieszkańców.
W chwili ogłoszenia alarmu może nie być czasu na rozpoczynanie poszukiwań odpowiedniego miejsca. Dlatego warto wcześniej sprawdzić, gdzie w najbliższym otoczeniu znajdują się przestrzenie zapewniające możliwie największą ochronę, jak do nich dotrzeć oraz czy rzeczywiście będą dostępne w sytuacji zagrożenia.
Równie istotne jest przygotowanie administratorów budynków, którzy powinni wiedzieć, jakie działania należy podjąć po ogłoszeniu alarmu i w jaki sposób umożliwić mieszkańcom skorzystanie z dostępnej infrastruktury.
Infrastruktura to tylko część przygotowania
Stan schronów, ukryć i miejsc doraźnego schronienia stanowi jeden z elementów szerszego systemu ochrony ludności. Równie ważne pozostają procedury, system ostrzegania i alarmowania, przygotowanie administratorów budynków oraz edukacja mieszkańców.
Część istniejących budowli ochronnych powstała jeszcze w latach 50., 60. i 70., dlatego wiele z nich wymaga remontów i doposażenia. Jednocześnie rozwijany jest system ostrzegania ludności, obejmujący m.in. Alert RCB, syreny alarmowe oraz planowane wdrożenie technologii cell broadcast.
Budowa nowych schronów jest ważnym elementem wzmacniania bezpieczeństwa, ale nie zastąpi przygotowania istniejącej infrastruktury, jasnych zasad jej wykorzystania oraz wiedzy mieszkańców o tym, jak zachować się po ogłoszeniu alarmu.
Pełny materiał wraz z komentarzem Sergiusza Parszowskiego dostępny jest w serwisie Polsat News:
Schrony, miejsca schronienia. Gdzie mamy się ukryć? Mieszkanka zapytała ministra – PolsatNews.pl